VOUCHER SPACERUJ Z FRAJDĄ
Home Menu

Wyszukiwanie po miejscu:

AUTOBUSY NAM NIESTRASZNE

napisano: 18 stycznia 2016
kategoria: Autobusem po Trójmieście
AUTOBUSY NAM NIESTRASZNE
Czy są tu tacy, którzy boją się komunikacji miejskiej?  Drodzy czytelnicy: jako naczelna, trójmiejska trolejbusowo-autobusowa fanka/wariatka (zastanawiam się, czemu się jeszcze nie odbyło oficjalne pasowanie? ) oświadczam Wam, że w autobusach, trolejbusach, tramwajach, pociągach nie biją ani nie gryzą. Za to przywiozą, zawiozą, dowiozą i jeszcze ktoś DZIEŃ DOBRY powie. Czysto, ciepło i przytulnie. Zmarznąć można jedynie czasem na przystanku, za to marsz od punku A do punktu B (czytaj: z domu/pracy do przystanku i odwrotnie) rozgrzewa na potęgę. A i kilogramy w dół lecą i krokomierz kroki nabija jak oszalały. A to przecież modne ostatnio bardzo. Poziom hormonu szczęścia niebezpiecznie wzrasta! W autobusie pośpisz, poczytasz, porozmawiasz, pozwiedzasz. Ludzi poznasz, miłość spotkasz i odpoczniesz. Nic tylko porzucić auto, kupić bilet i ruszyć w tango!...znaczy w trolejbus. Wciąż nie wierzycie? W takim razie już jutro zapraszam Was na relację z mojej profesjonalnej sesji zdjęciowej z trójmiejską komunikacją w tle zrobioną przez ulubionego fotografa Pana Zbyszka Kopyścia z Foto21. A zacznę od tego, a może od innego zdjęcia.... Do jutra. Bądźcie koniecznie! ...

PEWNEGO DNIA WE FLORENCJI...

napisano: 12 stycznia 2016
kategoria: Jadę w świat
PEWNEGO DNIA WE FLORENCJI...
  Decyzja o wyjeździe właśnie tam zapadła na kilka dni przed planowanym urlopem. Miało być Jezioro Garda, ale mąż uparł się Toskanię. Właściwie czemu nie? A Skoro Toskania to musi być Florencja i Narodziny Wenus. Zapakowaliśmy się więc w czwórkę w samochód i wyruszyliśmy w podróż pełną przygód. Jak się szybko okazało, przygód, o jakich śnić wcale byśmy nie chcieli. Nie sądziliśmy także, że prawie wszystkim najbardziej zostaną w pamięci pewne ZŁOTE DRZWI….Pamiętam jak dokładnie 12 lat temu planując swój ślub (bardzo się w tym realizowałam!) zastanawiałam się z Adasiem gdzie wybierzemy się w podróż poślubną. Był styczeń, w planach był zakup samochodu po tym jak mój przyszły małżonek stał się świeżo upieczonym kierowcą. Po 4 latach bycia razem mieliśmy za sobą jedynie wyprawy pociągiem na Warmię, do Warszawy, Karkowa czy na Półwysep Helski. Chcieliśmy więc zaszaleć. Ślub planowany był na początek czerwca. Zaraz potem mieliśmy wyruszyć. Tylko gdzie? Gdzieś przypadkiem wpadło mi w ręce jakieś kobiece pisemko z króciutkim opisem i jednym małym zdjęciem Jeziora Gardy na Północy Włoch.  Czemu więc nie wybrać się w...

ULUBIONE ZDJĘCIE Z WAKACJI

napisano: 10 stycznia 2016
kategoria: Jadę w świat
ULUBIONE ZDJĘCIE Z WAKACJI
    Macie swoje ulubione zdjęcie z wakacji? Ja mam.         ...

SKŁADA SIĘ Z BANAŁÓW, ALE JAKIE JEST WYJĄTKOWE!

napisano: 06 stycznia 2016
kategoria: Cekinada
SKŁADA SIĘ Z BANAŁÓW, ALE JAKIE JEST WYJĄTKOWE!
 W sobotni wieczór zasiadłam z mężem przed telewizorem, by zobaczyć film, którym obdarował mnie Święty Mikołaj. Boyhood. Przed seansem nic o filmie nie wiedziałam.  No może tyle, że realizowany był przez prawie 12 lat, co już czyniło go w jakimś sensie fascynującym i to, że był nominowany m.in. do Oscara 2015 w kilku kategoriach. Rozpoczął się i …toczył, toczył, toczył, aż po dwóch i pół godzinie dotoczył się do końca. Kompletnie nie wiedziałam co mam myśleć o tym co właśnie zobaczyłam. Przez cały ten czas czekałam w napięciu na wielkie wow!, na fajerwerki, na nagły zwrot akcji, czekałam, aż coś się w końcu wydarzy, jakiś wielki dramat może. Czekałam…., aż skończył się film. No i co to było? Na moim oczach w jeden wieczór chłopiec stał się młodym mężczyzną i cóż poza tym? Zaczęliśmy z mężem dyskusję. A może właśnie to są te fajerwerki? Może w życiu  nie chodzi o to, by działy się te dramaty, wielkie rzeczy, zdarzenia, tylko to życie samo w sobie jest już czymś wyjątkowym? I wtedy przeczytałam recenzję Newsweek Polska: Najważniejszy film ostatniej dekady? W niezwykły sposób pokazuje, że nasze życie składa się z banał&oa...

CUDOWNEGO 2016 ROKU!

napisano: 30 grudnia 2015
kategoria: Cekinada
CUDOWNEGO 2016 ROKU!
   Frajdowicze!     Moja niespodzianka dla Was. Postanowiłam przekazać Wam życzenia w zupełnie nowej formie. Jak Wam się podobają?     Wspaniałego 2016 roku!!! Czuję, że będzie ekscytujący. Bądźcie zdrowi i szczęśliwi!          ...

Wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia

napisano: 23 grudnia 2015
kategoria: Cekinada
Wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia
    Dobry Wieczór Frajdowicze!   Jestem niezwykle podekscytowana. Święta tuż tuż. Uwielbiam ten czas, blask pięknie ubranej choinki, zapach przyrządzanych ciast, grochu z kapustą i barszczu, pakowanie prezentów, przygotowywanie stołu wigilijnego. To napięcie, wyczekiwanie pierwszej gwiazdki, kolację i Świętego Mikołaja rozdającego prezenty, tłum ludzi, śmiech dzieci, śpiewanie kolęd, radość i kolejne dni w piżamie, ze smakołykami, słodkim lenistwem, z familijnym filmem, wesołe, cieplutkie i bardzo miłe. Takie są moje ulubione, wymarzone także na ten rok, Święta. Wam życzę Świąt właśnie takich, jakie Wy najbardziej lubicie. Cieszcie się radosnym czasem z tymi, których kochacie.     Wspaniałego Bożego Narodzenia kochani!   Właściwie to ja już jestem bardzo szczęśliwa. Wczoraj nasza najstarsza córka podarowała nam taki cudowny prezent. Nic więcej mi nie trzeba. :-)   P.s. Nie mogłam się powstrzymać. Czapkę mikołajową załączoną na zdjęciu podarowała mi moja ukochana mama, czyli #ukochanaBabciaMirka, która sama zrobiła ją kilka dni temu. Włożyła w to dzieło ogromną pracę, ale efekt jest doskonały czyż nie? Wspaniała! Musiałam zrobić so...

MUZEUM=BOMBONIERKA, czyli relacja ze spotkania z rodzicami w Makarace

napisano: 17 grudnia 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
MUZEUM=BOMBONIERKA, czyli relacja ze spotkania z rodzicami w Makarace
Kto wie? Może gdybym miała dom  z wielkim ogrodem nie włóczyłabym się tyle z dziećmi po trójmiejskich ulicach. Ale nie mam. Mieszkam na czwartym piętrze, na poddaszu, które latem bywa tak gorące, że tylko marzę, by na całe dni uciekać na zewnątrz. I wtedy nie ma to jak dobra, ciekawa wycieczka. Gdynia, Sopot, Gdańsk i dalej. Długi spacer albo plaża, jakieś muzeum, może trampolina i jeszcze lody. A najlepiej wszystko razem w pakiecie. Całkiem tanio, miło i nigdy tak samo. I z pewnością nie nudno. I interesująco. I zaskakująco, wciągająco, odkrywczo. Fantastycznie! Przygotowując się do wtorkowej prezentacji w Makarace pod hasłem Mamy FRAJDĘ w Muzeum przekopałam tysiące zdjęć zrobionych w ciągu ostatnich 8 lat. Uświadomiłam sobie jak wiele przeżyłam już z moimi dziećmi.  Czy była mi potrzebna do tego wielka fortuna? Nie. Jedynie chęci. I tak sobie myślę: czym jest dla nas muzeum? Doszłam do wniosku, że to jak prezent niespodzianka od zupełnie nieznanej osoby. Albo nie. To jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz co wyciągniesz. O tak! To jak bombonierka.   MUZEUM = BOMBONIERKA Cała jestem w skowronkach! Czuję się niezwykle szczęśliwa z tego powodu, że we wtorek mogłam z tak fantast...
123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475