VOUCHER SPACERUJ Z FRAJDĄ
Home Menu
Muzeum Animacji Se-ma-for w Łodzi
napisano: 16 kwietnia 2015
kategoria: Za górami za lasami
Muzeum Animacji Se-ma-for w Łodzi
W  mojej wczorajszej relacji z filmu Kopciuszek napisałam Wam o tym, jak to cudownie mieć dzieci i dzięki temu móc w dużej ilości czytać dziecięcą literaturę,  bezkarnie oglądać bajki, filmy familijne wcale nie musząc się z tego nikomu tłumaczyć. Tu dodałabym jeszcze, jak to cudnie podróżować śladami bohaterów z baśni, opowiadań, legend czy kolorowych …animacji. Tym bardziej, jeśli taka podróż to sentymentalny powrót do przeszłości. A taką miałam okazję odbyć z całą moja szaloną rodziną tuż przed Świętami Wielkanocnymi. Udało nam się zajrzeć i to na całkiem długo do Muzeum Animacji Se-ma-for w Łodzi.  Chwilę po wejściu okazało się, że wizyta w muzeum to nie tylko powrót do przeszłości, tak jak to sobie wyobrażałam. Ależ chciało mi się skakać z radości, gdy zobaczyłam dużą część scenografii do filmu Piotruś i Wilk, od kilku lat jakże uwielbianego przeze mnie i moje starsze córki, a należącego do zupełnie nowych animacji. Cieszyłam się nie tylko ja, Smerfetki też oszalały. W przedświąteczny weekend zapakowaliśmy się całą piątką do auta i ruszyliśmy do Łodzi, by odwiedzić ukochaną babcię i ciocię. To oczywiście nie była nasz...
Ach ten Disney!
napisano: 14 kwietnia 2015
kategoria: Cekinada
Ach ten Disney!
Jak to cudownie mieć dzieci! Jak cudownie zaczytywać się w dziecięcej literaturze w ilości zdecydowanie większej niż tej dla dorosłych, bezkarnie oglądać bajki i filmy dla dzieciaków, nie musząc się z tego nikomu tłumaczyć. Łapać tylko pozytywne myśli i tymi myślami przenosić się w tak bardzo inspirującą przestrzeń, świat pełen magii, dobroci, kolorowych snów i zwycięskich czynów malców czy zabawnych zwierzątek. Jak mi z tym dobrze. Tak sobie myślę: Dlaczego? Może tak naprawdę dlatego, że wciąż jestem w sporej części dzieckiem? A może dlatego, że taki świat bardziej mnie kręci, bardziej mi odpowiada? A może dlatego, że dzięki niemu mam tyle siły do działania i pomimo kiepskich dni, gdy dzieci doprowadzają mnie do szału, a cała reszta też okazuje się być do kitu ostatecznie odnajduję światło w tunelu oraz potrafię kolorować sobie życie i cieszyć się drobiazgami? Czy ze mną jest coś nie tak? Nie wydaje mi się. Wyniosłam to chyba z domu. Tata zawsze mówił, że z każdej sytuacji jest wyjście, a Mama powtarzała: Myśl tylko o dobrych i miłych rzeczach. Trzeba wychwytywać  dobre wiadomości, filtrować codzienną śniadaniową medialną papkę i chłonąć co pozytywne, inspiruj...
Łódź
napisano: 09 kwietnia 2015
kategoria: Za górami za lasami
Łódź
Ilekroć jadę do Łodzi zawsze mam w głowie cytat z Ziemi obiecanej: – Tak, ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic – zaśmiał się głośno.– To razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę…     ...
Rodzinnych Świąt Wielkanocnych!
napisano: 01 kwietnia 2015
kategoria: Cekinada
Rodzinnych Świąt Wielkanocnych!
Od bardzo długiego już czasu dużo myślę o tym, co w życiu jest najważniejsze. Dla mnie bez wątpienia jest to rodzina. Nic innego. Wiele dla niej zrobię, z wielu rzeczy dla niej zrezygnuję bez żadnego zastanowienia. Jeszcze więcej od niej dostaję. Siłę, moc, poczucie bezpieczeństwa, wsparcie, radość, spełnienie. Można by tak wymieniać długo. Mam jednak wrażenie, że dziś nie ma „mody” na trwałą rodzinę. A może przeżywa ona bardzo trudny czas, bo czasy nie są łatwe? Żyjemy szybko, jesteśmy zabiegani. Praca, dom, przedszkole, szkoła, liczne zajęcia dodatkowe, życie w sieci. Samochody, mieszkania, pracę, partnerów zmieniamy niemalże jak rękawiczki. Nie ma dziś nic trwałego? Rodzina jest trwała. Rodzina może być trwała. Musi. Życzę Wam prawdziwie rodzinnych Świąt Wielkanocnych! Spokojnych, bez pośpiechu, bez poczucia, że coś trzeba, wesołych, miłych i zdrowych. Pośmiejcie się, poprzytulajcie, poczytajcie dzieciakom książki, pokulajcie po podłodze, pomiziajcie, pograjcie w planszówki czy idźcie na spacer. Spędźcie ze sobą dobry czas. Bez komputerów, smartfonów, tabletów, fejsbuków i innych zabieraczy cennego czasu. Bądźcie szczęśliwi. Ja jako blogerka także robię...
Mamy FRAJDĘ w Muzeum
napisano: 30 marca 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Mamy FRAJDĘ w Muzeum
Gdzieś wyczytałam, że zdecydowana większość osób gdy odwiedza nowe miasto, uwielbia poznawać jego atmosferę, ludzi, smaki, zapachy, ale muzea już niekoniecznie. Zresztą o tym nie trzeba nigdzie czytać. To przecież widać. Ja jestem z tych, którzy nie lubią robić tego co większość. Wolę chodzić własnymi drogami, zwłaszcza tymi, które prowadzą do muzeów, galerii, zamków, pałaców i innych tego typu wspaniałości. Co więcej, od kiedy mam męża i dzieci notorycznie ciągam ich tam ze sobą. A oni są…zadowoleni! W muzeum mamy wielką FRAJDĘ!  Ostatnio spotykając się nader często z opinią, że do muzeów z dziećmi chodzić nie warto postanowiłam stworzyć na blogu nowy cykl Mamy FRAJDĘ w Muzeum, aby w jednym miejscu gromadzić dla Was relacje z odwiedzanych przez nas tych „nudnych” miejsc. Od kiedy prowadzę bloga kilka już się pojawiło. Muzea stanowią dużą część naszego podróżowania, dlatego teraz  marzy mi się, aby takich wpisów było dużo dużo więcej. Zwłaszcza tych traktujących o muzeach trójmiejskich. Chciałabym, aby relacje te były inspiracją do nowych ciekawych wypraw dla tych, którzy mają podobne zainteresowania. Mam r&o...
Gdzie jest Nemo?
napisano: 26 marca 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Gdzie jest Nemo?
  Mamy na macierzyńskim, wychowawczym, gospodynie domowe, mające pod opieką małe smerfy, bo dziś to głównie do Was piszę. Nie macie ochoty zamienić widoku osiedlowego placu zabaw czy bardzo dobrze Wam już znanych domowych kątów na taki cudny widok?   Wiosna przyszła tak jakby chciała, a nie mogła. Jesteście już zmęczone zimnem? Macie może ochotę wyjść gdzieś z dzieckiem na dłużej, ale przeraża Was jeszcze chłód? No to może tak poszukać Nemo? Uspokoję Was. Nie trzeba zaraz ruszać w podróż egzotyczną, by odbyć spotkanie z tą niezwykle sympatyczną rybką.  Trzeba natomiast spakować to co najpotrzebniejsze (suchy prowiant lub zupkę, wodę, pieluchy, zmianę ubrania dla smerfa), odważyć się (jeśli to miałaby być Wasza pierwsza podróż), sprawdzić rozkład jazdy autobusów/kolejki SKM, kupić wcześniej bilety lub zatankować bak auta i ruszyć. A gdzie? No gdzie ten Nemo? Ano tam, nad samym morzem, gdzie wichry morskie smagają i morską woń czuć. W mieście z morza i marzeń, cudnej Gdyni, przy Molo Południowym (tak tak, tym nazywanym przez większość Skwerem Kościuszki) stoi dumnie Akwarium Gdyńskie Morskiego Instytutu Rybackiego, czyli najstarsza instytucja zajmująca się...
19202122232425262728293031323334353637383940
...