VOUCHER SPACERUJ Z FRAJDĄ
Home Menu

Jeśli mieszkacie w mieście na koniec wakacji zabierzcie dzieci na wieś

napisano: 27 sierpnia 2014
kategoria: Za górami za lasami
Jeśli mieszkacie w mieście na koniec wakacji zabierzcie dzieci na wieś
Koniec wakacji już tuż tuż. Pewnie dla większości z Was oznacza to koniec laby, a początek szalonego, jak to niektórzy mówią, „kieratu”. Przedszkole, szkoła, praca, dom, zajęcia dodatkowe, lekcje itd. Jeśli mieszkacie w mieście i w te wakacje nie zdążyliście jeszcze poprzebywać na łonie natury to jest jeszcze szansa, by się to zrobić. Jeśli nie na parę dni, to chociaż na jeden dzień , na jedno popołudnie; jeśli nie gdzieś na Mazury czy w Bory Tucholskie to może chociaż parę kilometrów za miasto - zabierzcie dzieci na wieś, bo ona jest dobra na wszystko! A jeśli na dodatek jeszcze jest otoczona lasami czy jeziorami to już zupełnie jest cudownie. Wg mnie to najlepszy sposób, by się na chwilę zatrzymać, cieszyć chwilą, złapać dużo dobrej energii na początek roku szkolnego, sezonu jesienno-zimowego. I niech Was nie wystraszy pogoda! A od czego są kurtki przeciwdeszczowe i kalosze? My mamy takie swoje ulubione miejsce, o którym pisałam już kiedyś TU. Tym razem tam właśnie będziemy brudzić nogi (w wakacje koniecznie trzeba!) i kończyć nasz lipcowo-sierpniowy wypoczynek. W najbliższych dniach pakuję moje trzy dziewczyny i ruszamy w ostatnią wakacyjną podróż... pociągiem! Uwiel...

Weekendowe cudawianki i moja gorąca prośba do Was!

napisano: 07 sierpnia 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Weekendowe cudawianki i moja gorąca prośba do Was!
Frajdowicze! Połowa wakacji, a nawet więcej, już za nami. Jak je spędzacie? Jesteście już po urlopach, czy jeszcze przed? Odwiedziliście polskie morze, góry, czy może Mazury? A może byliście gdzieś za granicą? A może najbardziej lubicie spędzać czas w przydomowym ogródku? Ja jestem jak na razie bardzo zadowolona z wakacji. Pogoda dopisuje, udało mi się wraz z moimi córeczkami zrealizować część podróżniczych marzeń. Czas spędzamy aktywnie. Dostaję od Was zdjęcia do akcji Podróż za 2 uśmiechy, za co bardzo Wam dziękuję i z czego ogromnie się cieszę. Chciałabym Wam powiedzieć, że przez najbliższe dwa tygodnie zamilczę. Może czasem pojawię się przez chwilę na Frajdowym FB, na blogu jednak będzie chwilowa przerwa w dostawie wycieczkowych inspiracji. Będzie mi tęskno za Wami, ale myślę, że odpoczynek od klawiatury dobrze mi zrobi. Głowa zapełni się kolejnymi pomysłami, baterie naładują dodatkową dawką pozytywnej energii. I z pewnością przywiozę nowe emocje, wrażenia, kolorowe obrazki z kolejnych podróży, którymi będę chciała się z Wami podzielić. Szkoda mi tylko, że nie zdążyłam umieścić na blogu relacji ze wszystkich przez nas odbytach wycieczek w ostatnich tygodni...

Z biletem metropolitalnym do Parku Oruńskiego i na Jarmark Dominikański w jeden dzień

napisano: 06 sierpnia 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Z biletem metropolitalnym do Parku Oruńskiego i na Jarmark Dominikański w jeden dzień
Dwa dni temu odbyłyśmy bardzo przyjemną wycieczkę. Wybrałyśmy się do Parku Oruńskiego i na Jarmark Dominikański. Zdawałoby się, że z trójką dzieci i w dodatku komunikacją miejską to bardzo ambitny plan, ale „w praniu” okazało się, że to zupełnie "bułka z masłem". Wiedząc, że będziemy przekraczać granice strefowe i korzystać z różnych przewoźników wcześniej wszystko zaplanowałam i zakupiłam bilety metropolitalne umożliwiające wygodniejszą i trochę tańszą podróż autobusem ZKM Gdynia, kolejką SKM i autobusem ZTM Gdańsk. Bilet normalny kosztował 20 zł, bilet ulgowy 10 zł. To bilety całodobowe, które po skasowaniu w pierwszym środku komunikacji obowiązują na cały przejazd. Jak się potem okazało bardzo nam się te bilety przydały. Gdy wracałyśmy z Gdańska, okazało się, że kolejki SKM szwankują, więc bez zastanowienia wsiadłyśmy w tramwaj linii 12, pojechałyśmy nim do Gdańska Oliwy, a tam wsiadłyśmy w autobus 171, by dojechać nim na Dąbrowę. Ależ to była świetna przygoda! Uwaga! Nie wszędzie zakupicie takie bilety. Ja dostałam je na osiedlowej poczcie. W kioskach często ich brak. Sprawdźcie ich dostępność w najbliższych punktach miejsca zamieszkania. Wszelkie ...

Zabierzcie dzieciaki na tenisa!

napisano: 06 sierpnia 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Zabierzcie dzieciaki na tenisa!
Zupełnie inaczej miałam zacząć tego posta. Już nawet miałam kilka zdań. Koleżanka jednak zadała mi pytanie o historię rakiety, której zdjęcie umieściłam na frajdowym FB. Pędzę z odpowiedzią. To Slazenger, którego mój mąż otrzymał od swojego Taty w 1984 roku (rakieta została przywieziona z Niemiec). Mąż był wówczas kilkuletnim chłopcem. Swoją przygodę z tenisem bardzo chciał zacząć od wyjścia na kort z tą właśnie rakietą, ale okazało się , że był jeszcze na nią za mały. Przyszło mu grać drewnianą packą. Z niecierpliwością czekał rok, by móc w końcu zamienić packę wyglądającą jak drewniana patelnia na coś tak cudownego, jak na załączonym obrazku. Takie były początki tenisa mojego męża. Rakieta zdecydowanie zasłużyła sobie, by zawisnąć w ozdobnej ramie na naszej ścianie. Motylek jest z Tchibo.Ja swoją przygodę z tenisem zaczęłam w 1992 roku. Mój Tata bardzo chciał, bym zaczęła uprawiać ten sport (zobaczcie, jak wiele w życiu dziecka zależy od rodziców prawda?) W domu zapadła decyzja, by zapisać mnie do Sopockiego Klubu Tenisowego , klubu z historią i tradycjami. Mieszkałam w Gdyni i choć bywałam dość często z rodzicami w Sopocie pamiętam, ...

Jesteśmy na półmetku. Akcja Podróż za 2 uśmiechy trwa!

napisano: 02 sierpnia 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Jesteśmy na półmetku. Akcja Podróż za 2 uśmiechy trwa!
Frajdowicze!Wakacje są już na półmetku! Czas zrobić pierwsze podsumowanie akcji Podróż za 2 uśmiechy. Przyznam się Wam do czegoś. Gdy kilka tygodni temu umieszczałam informację o akcji na blogu przemknęła mi taka myśl: „a co zrobię jeśli nie dostanę ani jednego zdjęcia?” Za chwilę pomyślałam, że będę się tym martwić później, jeśli rzeczywiście tak się stanie. Wielką radością było dla mnie otrzymanie pierwszego zdjęcia, jeszcze większą FRAJDĄ kolejnych, a moja wiara w to, że akcja ta przyniesie jakieś pozytywne działania była i jest coraz większa. Cieszę się również z tego, że podróżujecie ze swoimi dziećmi, że się nie boicie, macie odwagę i chęci oraz wypełniacie kolorowymi wspomnieniami wakacyjną tabulę rasę swoich dzieci. Nie jest tych zdjęć jeszcze zbyt wiele, ale już na ich podstawie można napisać ciekawą historię podróżujących po Trójmieście komunikacją miejską Mam z dzieciakami (piszę Mam, bo póki co nie mam jeszcze zdjęć od Tatusiów! Chłopaki, musicie się poprawić! ). Mam przeczucie, że jeszcze wyjdzie nam z tego coś fajnego (nie lubię tego słowa, ale tu pasuje jak ulał). Ktoś powiedział mi, że "to bardzo sympatyczn...

Dar Pomorza i ORP Błyskawica

napisano: 29 lipca 2014
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Dar Pomorza i ORP Błyskawica
Palec do budki ten, kto mieszka w Trójmieście i zabrał już swoje dzieci na zwiedzanie Daru Pomorza i Błyskawicy! … oj coś mi się zdaje, że jakaś taka pusta jest ta budka.:-) Robiąc wśród znajomych taką małą ustną ankietę okazało się, że niewiele pociech tam było. Ba! nawet sami rodzice zaglądali tam ostatnio podczas szkolnej wycieczki. A tak niewiele trzeba, by sprawić dzieciakom i sobie przy okazji wielką FRAJDĘ! Wystarczy spakować smakowite kanapki, wodę mineralną, sweterki w razie gorszej pogody, pieluchy dla niemowlaka, wsiąść w autobus/trolejbus, ewentualnie w samochód, udać się do centrum miasta Gdyni zwanego Śródmieściem, przespacerować się na Molo Południowe (ten deptak tuż za Skwerem Kościuszki), udać się do kas, kupić bilety i zacząć zwiedzanie. Złapanie za ster na fregacie czy pamiątkowe zdjęcie z np. rufowymi działami na okręcie wojennym, mającymi możliwość wystrzelenia pocisku nawet na odległość około 21 km to będzie dla dzieciaków z pewnością wielka radość. To ciekawa i zarazem całkiem tania wycieczka. Jeśli macie małe dzieci, zaledwie kilkuletnie, to taka wycieczka już zupełnie wychodzi tanio. Dzieci do 7 lat za wejście na pokłady tych dwóch jednos...
394041424344454647484950515253545556575859606162636465