Podróż za 2 uśmiechy
Łódź
napisano: 09 kwietnia 2015
kategoria: Za górami za lasami
Łódź
Ilekroć jadę do Łodzi zawsze mam w głowie cytat z Ziemi obiecanej: – Tak, ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic – zaśmiał się głośno.– To razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę…     ...
Rodzinnych Świąt Wielkanocnych!
napisano: 01 kwietnia 2015
kategoria: Cekinada
Rodzinnych Świąt Wielkanocnych!
Od bardzo długiego już czasu dużo myślę o tym, co w życiu jest najważniejsze. Dla mnie bez wątpienia jest to rodzina. Nic innego. Wiele dla niej zrobię, z wielu rzeczy dla niej zrezygnuję bez żadnego zastanowienia. Jeszcze więcej od niej dostaję. Siłę, moc, poczucie bezpieczeństwa, wsparcie, radość, spełnienie. Można by tak wymieniać długo. Mam jednak wrażenie, że dziś nie ma „mody” na trwałą rodzinę. A może przeżywa ona bardzo trudny czas, bo czasy nie są łatwe? Żyjemy szybko, jesteśmy zabiegani. Praca, dom, przedszkole, szkoła, liczne zajęcia dodatkowe, życie w sieci. Samochody, mieszkania, pracę, partnerów zmieniamy niemalże jak rękawiczki. Nie ma dziś nic trwałego? Rodzina jest trwała. Rodzina może być trwała. Musi. Życzę Wam prawdziwie rodzinnych Świąt Wielkanocnych! Spokojnych, bez pośpiechu, bez poczucia, że coś trzeba, wesołych, miłych i zdrowych. Pośmiejcie się, poprzytulajcie, poczytajcie dzieciakom książki, pokulajcie po podłodze, pomiziajcie, pograjcie w planszówki czy idźcie na spacer. Spędźcie ze sobą dobry czas. Bez komputerów, smartfonów, tabletów, fejsbuków i innych zabieraczy cennego czasu. Bądźcie szczęśliwi. Ja jako blogerka także robię...
Mamy FRAJDĘ w Muzeum
napisano: 30 marca 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Mamy FRAJDĘ w Muzeum
Gdzieś wyczytałam, że zdecydowana większość osób gdy odwiedza nowe miasto, uwielbia poznawać jego atmosferę, ludzi, smaki, zapachy, ale muzea już niekoniecznie. Zresztą o tym nie trzeba nigdzie czytać. To przecież widać. Ja jestem z tych, którzy nie lubią robić tego co większość. Wolę chodzić własnymi drogami, zwłaszcza tymi, które prowadzą do muzeów, galerii, zamków, pałaców i innych tego typu wspaniałości. Co więcej, od kiedy mam męża i dzieci notorycznie ciągam ich tam ze sobą. A oni są…zadowoleni! W muzeum mamy wielką FRAJDĘ!  Ostatnio spotykając się nader często z opinią, że do muzeów z dziećmi chodzić nie warto postanowiłam stworzyć na blogu nowy cykl Mamy FRAJDĘ w Muzeum, aby w jednym miejscu gromadzić dla Was relacje z odwiedzanych przez nas tych „nudnych” miejsc. Od kiedy prowadzę bloga kilka już się pojawiło. Muzea stanowią dużą część naszego podróżowania, dlatego teraz  marzy mi się, aby takich wpisów było dużo dużo więcej. Zwłaszcza tych traktujących o muzeach trójmiejskich. Chciałabym, aby relacje te były inspiracją do nowych ciekawych wypraw dla tych, którzy mają podobne zainteresowania. Mam r&o...
Gdzie jest Nemo?
napisano: 26 marca 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Gdzie jest Nemo?
  Mamy na macierzyńskim, wychowawczym, gospodynie domowe, mające pod opieką małe smerfy, bo dziś to głównie do Was piszę. Nie macie ochoty zamienić widoku osiedlowego placu zabaw czy bardzo dobrze Wam już znanych domowych kątów na taki cudny widok?   Wiosna przyszła tak jakby chciała, a nie mogła. Jesteście już zmęczone zimnem? Macie może ochotę wyjść gdzieś z dzieckiem na dłużej, ale przeraża Was jeszcze chłód? No to może tak poszukać Nemo? Uspokoję Was. Nie trzeba zaraz ruszać w podróż egzotyczną, by odbyć spotkanie z tą niezwykle sympatyczną rybką.  Trzeba natomiast spakować to co najpotrzebniejsze (suchy prowiant lub zupkę, wodę, pieluchy, zmianę ubrania dla smerfa), odważyć się (jeśli to miałaby być Wasza pierwsza podróż), sprawdzić rozkład jazdy autobusów/kolejki SKM, kupić wcześniej bilety lub zatankować bak auta i ruszyć. A gdzie? No gdzie ten Nemo? Ano tam, nad samym morzem, gdzie wichry morskie smagają i morską woń czuć. W mieście z morza i marzeń, cudnej Gdyni, przy Molo Południowym (tak tak, tym nazywanym przez większość Skwerem Kościuszki) stoi dumnie Akwarium Gdyńskie Morskiego Instytutu Rybackiego, czyli najstarsza instytucja zajmująca się...
Chwalę się, chwalę! Mapa już dla Was jest!
napisano: 25 marca 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Chwalę się, chwalę! Mapa już dla Was jest!
  Uwaga! Będę się chwalić! Choć tego nie lubię to tu jest to konieczne. A dlaczego? Bo w mieście ukazało się coś specjalnie dla Was, co jest wynikiem całorocznej pracy mojej,  Gdyni Rodzinnej oraz kilku innych osób. A ja jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona z jej efektów.   Frajdowicze! Od paru dni w Infoboxie, Muzeum Miasta Gdyni i Miejskiej Informacji Turystycznej w Gdyni czeka na Was mapa z trasą spaceru „Mam marzenie i nie zawaham się je spełnić” w komplecie z cudną przypinką. Dzięki niej będziecie mogli zabrać swoje rodziny i przejść się szlakiem spełnionych marzeń gdyńskich. Zupełnie sami. Oczywiście jako autor scenariusza trasy mogę tylko tę mapę wychwalać. Jest kolorowa, pomysłowa, ze świetną grafiką. Dla małych i dużych, dla głodnych wiedzy, zdobywców, odkrywców, łazików. Ale także tych, którzy spacerować jeszcze nie lubią – uważajcie,  jest szansa, że tak się może stać. Jednym słowem mapa jest po prostu wspaniała. Ogromnie się cieszę, że coś takiego mogę Wam podarować. Częstujcie się. Czekam na Wasze opinie o mapie i relacje ze spacerów. Gdyni Rodzinnej bardzo dziękuję za przemiłą współpracę. Wam życzę ...
Deszczowy spacer rodzinny
napisano: 23 marca 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Deszczowy spacer rodzinny
Poniedziałek wieczór. Zasiadłam właśnie do napisania krótkiej relacji z prawie w pełni odbytego rodzinnego spaceru z okazji Pierwszego Dnia Wiosny. Gapię się w ekran komputera i tak sobie myślę: Niemalże cały tydzień przed sobotą świeciło słońce. W niedzielę świeciło słońce. Dziś też był słoneczny dzień. A w sobotę, 21 marca nieustannie w Gdyni padał deszcz, zaś po południu to jeszcze i śnieg zawitał na dachy domów i ulice miasta. Pech? Nie rozpatruję tego w takich kategoriach. Raczej nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Szybko zapadła decyzja o tym, że spacer z pewnością trzeba powtórzyć gdy tylko mocniej zaświeci słońce, a to pewnie jest z korzyścią dla wielu Frajdowiczów, chcących przemaszerować ze mną poszukując spełnionych gdyńskich marzeń.  Always look On The bright  Side Of Life! Na miejsce, czyli Skwer Plymouth  przybyłam przed godziną 11.00. Czując na sobie kolejne krople deszczu stałam z wielkim uśmiechem, ale i przejęciem czekając na chociaż jednego spacerowicza. Z papierowymi kwiatami przyszytymi do płaszcza i plecakiem pełnym niespodzianek dla dzieci. Parę minut później dołączyli do mnie Zuzia i Kacper z Mamami. Staliśmy tak razem i c...
19202122232425262728293031323334353637383940
...