Podróż za 2 uśmiechy
Komin Zakładu Balneologicznego czy Latarnia Morska?
napisano: 25 kwietnia 2015
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Komin Zakładu Balneologicznego czy Latarnia Morska?
Frajdowicze! Stęsknieni za wpisem z trójmiejskich dróg? Ja już bardzo bardzo. Nadrabiam zaległości. Ach, tyle chciałabym Wam przekazać, tyloma trójmiejskimi (i nie tylko!) opowieściami się z Wami podzielić, ale doba wciąż dla mnie za krótka. I jeszcze to moje gadulstwopisarstwo. Czasem jak zacznę się rozpisywać to końca nie widać. Ale o podróżowaniu mogę mówić godzinami. Do rzeczy jednak! Całą zimę marzył mi się szczególny wypad z moją najmłodszą dwuletnią Smerfetką do Sopotu. To miasto, z którym mam wiele wspomnień, zwłaszcza z czasów studiów. Teraz lubię je odwiedzać także z dziećmi. Spacer szczególny, ponieważ obmyśliłam go w każdym drobnym szczególe. Masło maślane? Już wyjaśniam o co chodzi. Marzyło mi się wsiąść w autobus 181, który mknie moją ulubioną „wygibaśną” drogą (chodzi o Sopocką, a tak nazwała ją moja średnia Smerfetka), przespacerować się całkiem pustym o tej porze roku i w środku tygodnia Monciakiem, kupić przepyszną biało-żółto-zieloną kanapkę na wynos i spałaszować ją smakowicie razem ze Smerfetką, zajrzeć do mojej ulubionej sopockiej księgarni-antykwariatu Książka dla Ciebie w...
Gramy dla BOHATERA BORYSA!
napisano: 16 kwietnia 2015
kategoria: Cekinada
Gramy dla BOHATERA BORYSA!
Frajdowicze! Nie znam Was jeszcze tak dobrze jakbym chciała, ale wyglądacie mi na ludzi, którzy lubią pomagać. Bo lubicie prawda? Pomaganie jest fajne. Pomagam, kiedy tylko mogę. Trzeba rozdawać dobrą energię. Taka też do nas potem wraca.   Jest taka sytuacja! TRZEBA POMÓC! Trzeba pomóc 6-letniemu przemiłemu Bohaterowi o imieniu Borys, który cierpi na  leukodystrofię metachromatyczną – MLD. To skomplikowana choroba, która powoduje stopniowe cofanie się w rozwoju małego chłopczyka. Drużyna BB, czyli rodzice i przyjaciele Borysa postanowili podjąć walkę z wrogiem i starają się jak mogą, aby pomóc małemu synkowi.   MOŻECIE POMÓC! Jeśli chcecie dołączyć do bohaterskiej drużyny Borysa przyjdźcie na koncert: „GRAMY DLA BOHATERA BORYSA” 9 maja o godzinie 17.00 w Gdańskim Archipelagu Kultury, Scena Muzyczna Gdańsk, ulica Powstańców Warszawskich 25. Kochani, zapraszam Was gorąco na koncert grupy PZPC, a dokładnie grupy o nazwie Poczucie Zdrowo Przegranego Czasu. To świetna grupa pozytywnie zakręconych facetów, którzy grają dla wielkiej frajdy. W zespole gra na gitarze mój wspaniały mąż, także autor części tekstów i muzyki, ...
Muzeum Animacji Se-ma-for w Łodzi
napisano: 16 kwietnia 2015
kategoria: Za górami za lasami
Muzeum Animacji Se-ma-for w Łodzi
W  mojej wczorajszej relacji z filmu Kopciuszek napisałam Wam o tym, jak to cudownie mieć dzieci i dzięki temu móc w dużej ilości czytać dziecięcą literaturę,  bezkarnie oglądać bajki, filmy familijne wcale nie musząc się z tego nikomu tłumaczyć. Tu dodałabym jeszcze, jak to cudnie podróżować śladami bohaterów z baśni, opowiadań, legend czy kolorowych …animacji. Tym bardziej, jeśli taka podróż to sentymentalny powrót do przeszłości. A taką miałam okazję odbyć z całą moja szaloną rodziną tuż przed Świętami Wielkanocnymi. Udało nam się zajrzeć i to na całkiem długo do Muzeum Animacji Se-ma-for w Łodzi.  Chwilę po wejściu okazało się, że wizyta w muzeum to nie tylko powrót do przeszłości, tak jak to sobie wyobrażałam. Ależ chciało mi się skakać z radości, gdy zobaczyłam dużą część scenografii do filmu Piotruś i Wilk, od kilku lat jakże uwielbianego przeze mnie i moje starsze córki, a należącego do zupełnie nowych animacji. Cieszyłam się nie tylko ja, Smerfetki też oszalały. W przedświąteczny weekend zapakowaliśmy się całą piątką do auta i ruszyliśmy do Łodzi, by odwiedzić ukochaną babcię i ciocię. To oczywiście nie była nasz...
Ach ten Disney!
napisano: 14 kwietnia 2015
kategoria: Cekinada
Ach ten Disney!
Jak to cudownie mieć dzieci! Jak cudownie zaczytywać się w dziecięcej literaturze w ilości zdecydowanie większej niż tej dla dorosłych, bezkarnie oglądać bajki i filmy dla dzieciaków, nie musząc się z tego nikomu tłumaczyć. Łapać tylko pozytywne myśli i tymi myślami przenosić się w tak bardzo inspirującą przestrzeń, świat pełen magii, dobroci, kolorowych snów i zwycięskich czynów malców czy zabawnych zwierzątek. Jak mi z tym dobrze. Tak sobie myślę: Dlaczego? Może tak naprawdę dlatego, że wciąż jestem w sporej części dzieckiem? A może dlatego, że taki świat bardziej mnie kręci, bardziej mi odpowiada? A może dlatego, że dzięki niemu mam tyle siły do działania i pomimo kiepskich dni, gdy dzieci doprowadzają mnie do szału, a cała reszta też okazuje się być do kitu ostatecznie odnajduję światło w tunelu oraz potrafię kolorować sobie życie i cieszyć się drobiazgami? Czy ze mną jest coś nie tak? Nie wydaje mi się. Wyniosłam to chyba z domu. Tata zawsze mówił, że z każdej sytuacji jest wyjście, a Mama powtarzała: Myśl tylko o dobrych i miłych rzeczach. Trzeba wychwytywać  dobre wiadomości, filtrować codzienną śniadaniową medialną papkę i chłonąć co pozytywne, inspiruj...
Łódź
napisano: 09 kwietnia 2015
kategoria: Za górami za lasami
Łódź
Ilekroć jadę do Łodzi zawsze mam w głowie cytat z Ziemi obiecanej: – Tak, ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic – zaśmiał się głośno.– To razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę…     ...
Rodzinnych Świąt Wielkanocnych!
napisano: 01 kwietnia 2015
kategoria: Cekinada
Rodzinnych Świąt Wielkanocnych!
Od bardzo długiego już czasu dużo myślę o tym, co w życiu jest najważniejsze. Dla mnie bez wątpienia jest to rodzina. Nic innego. Wiele dla niej zrobię, z wielu rzeczy dla niej zrezygnuję bez żadnego zastanowienia. Jeszcze więcej od niej dostaję. Siłę, moc, poczucie bezpieczeństwa, wsparcie, radość, spełnienie. Można by tak wymieniać długo. Mam jednak wrażenie, że dziś nie ma „mody” na trwałą rodzinę. A może przeżywa ona bardzo trudny czas, bo czasy nie są łatwe? Żyjemy szybko, jesteśmy zabiegani. Praca, dom, przedszkole, szkoła, liczne zajęcia dodatkowe, życie w sieci. Samochody, mieszkania, pracę, partnerów zmieniamy niemalże jak rękawiczki. Nie ma dziś nic trwałego? Rodzina jest trwała. Rodzina może być trwała. Musi. Życzę Wam prawdziwie rodzinnych Świąt Wielkanocnych! Spokojnych, bez pośpiechu, bez poczucia, że coś trzeba, wesołych, miłych i zdrowych. Pośmiejcie się, poprzytulajcie, poczytajcie dzieciakom książki, pokulajcie po podłodze, pomiziajcie, pograjcie w planszówki czy idźcie na spacer. Spędźcie ze sobą dobry czas. Bez komputerów, smartfonów, tabletów, fejsbuków i innych zabieraczy cennego czasu. Bądźcie szczęśliwi. Ja jako blogerka także robię...
19202122232425262728293031323334353637383940
...