Podróż za 2 uśmiechy

FRAJDA W PORCIE BRZEŹNO - RELACJA

FRAJDA W PORCIE BRZEŹNO - RELACJA

 

 

Ostatnio odbyłam interesującą rozmowę z kolegą, miłośnikiem wszelakich podróży. Jakoś tak zeszło nam na Bieszczady. Rozmawiamy, rozmarzeni wspominamy każdy własną historię. Opowiadam o swojej pierwszej przygodzie w tych górach i nagle słyszę:

- Ty? Wędrowałaś z plecakiem i z namiotem na plecach do tego korzystając z autostopu? - rzekł z niedowierzaniem. 

- A tak! A czemu nie? Wyglądam na kogoś, kto nie lubi takich przygód? - odpowiedziałam zdumiona.

 

Uwielbiam przygody i nowe wyzwania. I tak naprawdę nie lubię oceniać czegoś, zanim tego nie spróbuję. Staram się nie mówić, że coś jest nie dla mnie, zanim się osobiście nie przekonam, że tak rzeczywiście jest. A jeśli życie podsuwa mi propozycje, stwarza szanse doświadczania czegoś nowego to czemu nie? Nazywam to smakowaniem życia, kolorowaniem go. Nawet jeśli to chwila, z pozoru niewielka przygoda, małe wydarzenie, warto próbować, dać się ponieść.

 

Tak było i w tym przypadku, gdy zadzwoniła do mnie Ania, właścicielka Portu Brzeźno, z propozycją wystąpienia przed gośćmi parku linowego. Właśnie planowała Dzień Dziecka w parku i wpadła na pomysł, by zabawę na trasach umilić moimi opowieściami o podróżach po Gdańsku, Gdyni i Sopocie. Miało się tam pojawić wiele rodzin, a skoro podróżowanie z rodziną to moja pasja pomyślała właśnie o mnie. Jeszcze nigdy nie prowadziłam takiego spotkania/warsztatów pod chmurką, dlatego w trakcie rozmowy w sekundę pojawiły mi się w głowie pytania o szczegóły przebiegu wydarzenia, ale właśnie dlatego, że ktoś złożył mi taką propozycję po raz pierwszy właściwie po krótkiej chwili się na to zgodziłam. Czemu nie spróbować ? - pomyślałam. 

 

1 czerwca, z pendrivem, kilkoma książkami pod  pachą, głową pełną myśli, wiedzy ale też zapytań oraz ściskiem w żołądku zawitałam do Portu Brzeźno. Nie wiedziałam do końca co mnie czeka. Pewny był rzutnik, komputer i mikrofon. Odetchnęłam z ulgą, gdy przywitali mnie uśmiechnięci właściciele Portu Brzeźno i gdy usłyszałam gwar parku linowego, jakże dobrze mi znany. Śmiech dzieci, pełne obaw okrzyki młodzieży pokonującej właśnie trudną trasę i pełne troski nawoływania rodziców z ziemi wspierających głośnym: Dasz radę! Jesteś dzielna! Uda Ci się! Do tego pięknie świeciło słońce, a drzewa dawały przyjemny cień. Zrobiło mi się swojsko i miło, choć trema na szczęście trzymała dalej. 

 

Stało się. Zdenerwowanie ustępowało z każdą minutą. A minut moich trójmiejskich opowieści o podróżach uzbierało się aż 60. Tyle że minęły one tak szybko niczym zjazd tyrolką na jednej z parkowych tras. Tak to bywa w miłym towarzystwie i gdy robi się coś, co się kocha. Jak dużą miałam publiczność? Nie jestem w stanie tego określić. Tuż obok mnie znajdowało się około 10 osób, część z nich nawet skrzętnie notowała. Jak się później okazało, były to osoby nie tylko z Gdańska, ale z całej Polski. Mój głos niósł się jednak po całym parku i wiem, że moje ciekawostki dotarły do dużo większego grona zainteresowanych. Zabawa, zaciekawieni słuchacze, słońce, bliskość morza, kojąca obecność drzew - to wszystko sprawiło, że dziś uważam, że było to jedno z najprzyjemniejszych dla mnie doświadczeń w ostatnim czasie. Wspaniała przygoda! Chętnie to powtórzę. 

 

Właścicielom Portu Brzeźno, organizatorom tego wydarzenia, szczególnie Tobie Aniu, bardzo dziękuję za zaufanie. 

 

Was serdecznie zapraszam do jednego z najlepszych w Trójmieście parku linowego. W Porcie Brzeźno każdy z Was znajdzie coś dla siebie. Mali po emocje sięgną w Strefie Zabaw Mini Park, starsi sprawdzą swoje umiejętności na trasach: łatwej, średniej i trudnej pokonując niebanalne przeszkody i samych siebie. Dodatkowo zorganizujecie urodziny, spotkania integracyjne i inne wydarzenia. Znamy to miejsce bardzo dobrze i od kilku lat regularnie je odwiedzamy. Wpis o tym znajdziecie tu:

 

Autobusem do parku linowego Port Brzeźno. 

 

Dodatkowo przepiękne położenie parku linowego sprawia, że każdego lata urządzamy sobie przy okazji spacer z Gdańska Brzeźna do Sopotu brzegiem morza i jest to jedna z naszych ulubionych trójmiejskich wycieczek. Możliwa do zrealizowania dzięki podróżowaniu komunikacją miejską. Tu również zapraszam na wpis:

 

Piechotą z Brzeźna do Sopotu, bo tak najbardziej lubimy

 

Frajda w Port Brzeźno

Frajda w Port BrzeźnoFrajda w Port Brzeźno

Frajda w Port Brzeźno

 

 

 

Komentarze:
Dodaj swój komentarz
Nick / Imię
Treść komentarza
Stolica Polski
Nie dodano żadnego komentarza