Podróż za 2 uśmiechy

Ferie Inspiracje - Zróbcie dzieciakom niezwykłą przyjemność,czyli Pracownia Malarstwa i Grafiki

Ferie Inspiracje - Zróbcie dzieciakom niezwykłą przyjemność,czyli Pracownia Malarstwa i Grafiki

Choć to już drugi tydzień ferii cieszymy się nimi w najlepsze nie myśląc jeszcze o szkole i pozostałych obowiązkach. I właśnie dlatego, że mamy czas wolny na leniuchowanie, „nicnierobienie” i zabawy bez żadnego limitu czasowego postanowiłam zrobić moim dwóm starszym córkom (prawie 8 i 6 lat), a zwłaszcza jednej z nich niezwykłą niespodziankę. Jako że jest utalentowana plastycznie zorganizowałam dla niej zajęcia w prawdziwej Pracowni Malarstwa i Grafiki. To miał być fantastyczny dzień i… był, ale jak się zaczął?


Dzień zaczął się od fochów. Od wielkich fochów całej naszej babskiej czwórki (jedyny nasz rodzynek wyjechał rano do pracy). A to zginęły skarpetki, a to bluzka nie taka, dżem niesmaczny i takie tam. Wszyscy rodzice pewnie wiedzą o czym mówię. Byłam już bliska zmiany planów i rezygnacji z wycieczki. Pomyślałam jednak, że jeśli nie wyjdziemy z domu to chyba będzie tylko gorzej. Zacisnęłam zęby, okutałam całą trójkę w kombinezony, czapy, szaliki i rękawice i z czwartego piętra ruszyłyśmy na przystanek autobusowy Dabrowa Centrum, by trolejbusem linii nr 27 udać się w wybrane miejsce. Tym razem najmłodszą córcię zostawiłam pod opieką Babci, by starsze jak najwięcej skorzystały z zajęć.


O Pracowni Malarstwa i Grafiki dowiedziałam się niedawno znajdując informację na FB. Pracownia to artystka malarka Anna Wypych – Klimkowska i grafik Paweł Klimkowski. Pracownia to, jak się okazało, miejsce, gdzie w przemiłej atmosferze bardzo utalentowani i ci trochę mniej, młodzi i trochę starsi mogą szlifować swój warsztat pod okiem specjalistów. I choć zajęcia w pracowni przeznaczone są dla młodzieży i dorosłych to dla nas zrobiono wyjątek. To był mały experyment, i ja i artyści uradziliśmy, że dziewczynki będą uczestniczyć w zajęciach tyle ile będą mogły i chciały. A chciały, a przynajmniej właśnie ta najbardziej zainteresowana, bardzo długo. A że ostatnio uwielbia rysować tylko ołówkiem, to ćwiczenie narysowania martwej natury bardzo przypadło jej do gustu. Dziewczynki otrzymały kilka cennych wskazówek. Dowiedziałyśmy się też w jakie ołówki się zaopatrzyć, by ćwiczyć w domu. A ćwiczeniom póki co nie widać końca. Po powrocie obie smerfetki przygotowały własną martwą naturę i dalej próbowały swoich sił. Ja jestem dumna, one zachwycone, zwłaszcza ta najbardziej uzdolniona w tej dziedzinie. Buzie uśmiechnięte, ani śladu po porannych fochach! Świetnie!


Drodzy Rodzice, może macie w domu utalentowanych nastolatków, a może sami chcielibyście zrealizować swoje niespełnione marzenie i nauczyć się rysować? Jeśli tak polecam tę pracownię i zajęcia z malarstwa, rysunku, grafiki czy aksonometrii. Tam każdy pasjonat jest mile widziany. W najbliższym czasie planowane są też warsztaty komiksowe, a w dalszej przyszłości również inne. Szczegóły z pewnością pojawią się na stronie. Polecamy! Smile My pewnie za jakiś czas znów tam wpadniemy.

Ferie to wolny czas kiedy można zrealizować plany inne niż w trakcie zwykłego dnia codziennego. Pomyślcie o czym marzy Wasze dziecko i spróbujcie to marzenie urzeczywistnić. Zróbcie coś niezwykłego! Trzymam kciuki! Smile


Wizyta w Pracowni Malarstwa i Grafiki zainspirowała mnie do tego, by w serii Co czytamy na Dobranoc przedstawić Wam dwie książki, które ze sztuką mają wiele wspólnego.


Pierwsza to „Gdzie jest moja siostra”, autor: Sven Nordqvist. Znaleźć siostrę, która wciąż znika w ogromnym świecie pełnym tajemnic, nieodkrytych zakamarków, bajecznych krajobrazów, stworów-potworów i przyjaznych istotek może tylko jej braciszek. Dzieci mogą mu w tym pomóc. To książka, w której treść w naszym odczuciu jest mało ważna. Najważniejsze są bajeczne, niespotykane, niezwykłe, fantastyczne ilustracje niczym z obrazów Salvadora Dali. Ilekroć zajrzycie do tej książki zawsze odkryjecie nowy, niezauważony dotąd szczegół. Gwarantuję! Wink Książkę poleciła mi koleżanka. Nie ma jak poczta pantoflowa. Dzięki Iwona! Możecie zakupić ją TU.

Druga to „Album sztuki w naklejkach”, książka stworzona we współpracy z National Gallery w Londynie, a „złowiona” przez babcię moich dzieci w Biedronce. Smile To album z ponad setką naklejek, który rozkocha w sztuce niejedno dziecko. Bo kto dziś nie kocha naklejek, które są nawet w podręcznikach szkolnych? To są jednak nie byle jakie naklejki. Przyklejając kolejne do albumu dowiecie się m.in. jak za pomocą koloru przedstawiać uczucia na obrazie, czym są portrety groteskowe, na którym ze swoich dzieł malarz Manet umieścił swoją podobiznę i co znaczy trudne słowo „impresjonista” oraz wiele wiele innych. Niedawno wspominałam Wam o moich marzeniach. Jednym z nich jest wycieczka z dziećmi do Londynu. O tym marzę już od wielu lat (od kilku lat do marzenia załączyłam dzieci :-) ). Gdy dostałyśmy tę książkę, na liście miejsc, które chciałybyśmy odwiedzić pojawiła się National Gallery w Londynie. Obyśmy tam kiedyś dotarły. Smile


Ze sztuką nam do twarzy! Smile Tak Trzymać!


Bawcie się świetnie! Smile

Komentarze:
Dodaj swój komentarz
Nick / Imię
Treść komentarza
Stolica Polski
Dodany przez: Iwona
Data dodania: 2014-01-30

Książka jest super :) a z ostatnich odkryć polecamy \"Mapy\" Państwa Mizielińskich. Genialna !!!! Wielki format i piękne ilustracje. http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-mapy.html Pozdrawiam

Dodany przez: Beata W.
Data dodania: 2014-01-29

świetny pomysł.Czy to w Domu towarowym Chylonia?

Dodany przez: Frajda nad morzem
Data dodania: 2014-01-29

Tak, w domu towarowym Chylonia. Pani Ania i pan Paweł to bardzo sympatyczni ludzie. Moja najstarsza córa była przeszczęśliwa po tej wizycie. Tak jak pisałam młodzież i dorośli są tam mile widziani i wcale niekoniecznie tylko Ci uzdolnieni plastycznie. Polecam!