Podróż za 2 uśmiechy
Z AUTOBUSEM NA SESJI ZDJĘCIOWEJ
napisano: 19 stycznia 2016
kategoria: Autobusem po Trójmieście
Z AUTOBUSEM NA SESJI ZDJĘCIOWEJ
  Naszej przygody z autobusami ciąg dalszy. Serdecznie zapraszam Was na obiecaną relację z sesji zdjęciowej z komunikacją miejską w tle.   Skąd pomysł na takie zdjęcia? Akcję Podróż za 2 uśmiechy znacie. Po szczegóły odsyłam Was TU, najważniejsze przypominam: to akcja promująca podróżowanie rodzinne komunikacją miejską oraz mająca na celu uzyskanie specjalnych ulg na przejazdy z dziećmi. Po tym jak otrzymałam od Was zdjęcia z Waszych osobistych podróży rodzinnych, wpadłam na pomysł stworzenia z nich galerii, która zaistniałaby w przestrzeni miejskiej. By jednak jeszcze ją ubarwić pomyślałam, by dodatkowo wykonać zdjęcia z pomocą profesjonalnego fotografa. Chciałam, by uchwycił moją codzienność. Miało być prawdziwie, ale i bardzo wesoło jednocześnie. Jak to mówią "z jajem". Jak postanowiłam, tak zrobiłam. Zadzwoniłam do ulubionego, rodzinnego fotografa, o którym nie jeden raz już Wam pisałam. Sesje od 10 lat - ślub, rocznica ślubu, wszystkie ciąże, dzieci, urodziny babci, rocznica ślubu rodziców i jeszcze parę innych. Nie mógł być nikt inny jak Pan Zbyszek Kopyść z Foto21. Zgodził się od razu. Zadzwoniłam też do zarządu Przedsiębiorstwa Komun...
AUTOBUSY NAM NIESTRASZNE
napisano: 18 stycznia 2016
kategoria: Autobusem po Trójmieście
AUTOBUSY NAM NIESTRASZNE
Czy są tu tacy, którzy boją się komunikacji miejskiej?  Drodzy czytelnicy: jako naczelna, trójmiejska trolejbusowo-autobusowa fanka/wariatka (zastanawiam się, czemu się jeszcze nie odbyło oficjalne pasowanie? ) oświadczam Wam, że w autobusach, trolejbusach, tramwajach, pociągach nie biją ani nie gryzą. Za to przywiozą, zawiozą, dowiozą i jeszcze ktoś DZIEŃ DOBRY powie. Czysto, ciepło i przytulnie. Zmarznąć można jedynie czasem na przystanku, za to marsz od punku A do punktu B (czytaj: z domu/pracy do przystanku i odwrotnie) rozgrzewa na potęgę. A i kilogramy w dół lecą i krokomierz kroki nabija jak oszalały. A to przecież modne ostatnio bardzo. Poziom hormonu szczęścia niebezpiecznie wzrasta! W autobusie pośpisz, poczytasz, porozmawiasz, pozwiedzasz. Ludzi poznasz, miłość spotkasz i odpoczniesz. Nic tylko porzucić auto, kupić bilet i ruszyć w tango!...znaczy w trolejbus. Wciąż nie wierzycie? W takim razie już jutro zapraszam Was na relację z mojej profesjonalnej sesji zdjęciowej z trójmiejską komunikacją w tle zrobioną przez ulubionego fotografa Pana Zbyszka Kopyścia z Foto21. A zacznę od tego, a może od innego zdjęcia.... Do jutra. Bądźcie koniecznie! ...
PEWNEGO DNIA WE FLORENCJI...
napisano: 12 stycznia 2016
kategoria: Jadę w świat
PEWNEGO DNIA WE FLORENCJI...
  Decyzja o wyjeździe właśnie tam zapadła na kilka dni przed planowanym urlopem. Miało być Jezioro Garda, ale mąż uparł się Toskanię. Właściwie czemu nie? A Skoro Toskania to musi być Florencja i Narodziny Wenus. Zapakowaliśmy się więc w czwórkę w samochód i wyruszyliśmy w podróż pełną przygód. Jak się szybko okazało, przygód, o jakich śnić wcale byśmy nie chcieli. Nie sądziliśmy także, że prawie wszystkim najbardziej zostaną w pamięci pewne ZŁOTE DRZWI….Pamiętam jak dokładnie 12 lat temu planując swój ślub (bardzo się w tym realizowałam!) zastanawiałam się z Adasiem gdzie wybierzemy się w podróż poślubną. Był styczeń, w planach był zakup samochodu po tym jak mój przyszły małżonek stał się świeżo upieczonym kierowcą. Po 4 latach bycia razem mieliśmy za sobą jedynie wyprawy pociągiem na Warmię, do Warszawy, Karkowa czy na Półwysep Helski. Chcieliśmy więc zaszaleć. Ślub planowany był na początek czerwca. Zaraz potem mieliśmy wyruszyć. Tylko gdzie? Gdzieś przypadkiem wpadło mi w ręce jakieś kobiece pisemko z króciutkim opisem i jednym małym zdjęciem Jeziora Gardy na Północy Włoch.  Czemu więc nie wybrać się w...
SKŁADA SIĘ Z BANAŁÓW, ALE JAKIE JEST WYJĄTKOWE!
napisano: 06 stycznia 2016
kategoria: Cekinada
SKŁADA SIĘ Z BANAŁÓW, ALE JAKIE JEST WYJĄTKOWE!
 W sobotni wieczór zasiadłam z mężem przed telewizorem, by zobaczyć film, którym obdarował mnie Święty Mikołaj. Boyhood. Przed seansem nic o filmie nie wiedziałam.  No może tyle, że realizowany był przez prawie 12 lat, co już czyniło go w jakimś sensie fascynującym i to, że był nominowany m.in. do Oscara 2015 w kilku kategoriach. Rozpoczął się i …toczył, toczył, toczył, aż po dwóch i pół godzinie dotoczył się do końca. Kompletnie nie wiedziałam co mam myśleć o tym co właśnie zobaczyłam. Przez cały ten czas czekałam w napięciu na wielkie wow!, na fajerwerki, na nagły zwrot akcji, czekałam, aż coś się w końcu wydarzy, jakiś wielki dramat może. Czekałam…., aż skończył się film. No i co to było? Na moim oczach w jeden wieczór chłopiec stał się młodym mężczyzną i cóż poza tym? Zaczęliśmy z mężem dyskusję. A może właśnie to są te fajerwerki? Może w życiu  nie chodzi o to, by działy się te dramaty, wielkie rzeczy, zdarzenia, tylko to życie samo w sobie jest już czymś wyjątkowym? I wtedy przeczytałam recenzję Newsweek Polska: Najważniejszy film ostatniej dekady? W niezwykły sposób pokazuje, że nasze życie składa się z banał&oa...
CUDOWNEGO 2016 ROKU!
napisano: 30 grudnia 2015
kategoria: Cekinada
CUDOWNEGO 2016 ROKU!
   Frajdowicze!     Moja niespodzianka dla Was. Postanowiłam przekazać Wam życzenia w zupełnie nowej formie. Jak Wam się podobają?     Wspaniałego 2016 roku!!! Czuję, że będzie ekscytujący. Bądźcie zdrowi i szczęśliwi!          ...
1234567891011121314151617181920
...